Jest! W końcu mamy kasę na bilety do
Korei! Jest! Jest! Jest! Ale, ale…
No właśnie. Co dalej? Nie zastanawiałyśmy
się z Milką co dalej, my tylko chciałyśmy tam być. Postanowiłyśmy wsiąść do
samolotu i pędzić do naszego raju.
- Estera! Szybciej! Spóźnimy
się!- Milka darła się na całe lotnisko. Taszczyłam swoją walizkę i próbowałam
nadążyć za przyjaciółką- Rusz tyłek!
- Może byś pomogła?!- zawołałam
za nią.
- No chyba cię pogięło! Ja chcę
zdążyć! Goń mnie!- zaczęła się śmiać-… bo wiesz- ciągnęła dalej- to ja mam
wszystkie żelki- w jej oku zobaczyłam szatański błysk.
- Po tobie… - wysyczałam i
rzuciłam się w pogoń za Millą.
Jednak zdążyłyśmy. Podekscytowane- od razu
zasnęłyśmy. Obudziłyśmy się pół godziny przed wylądowaniem. Nie mogłam się
doczekać, aż zobaczymy to wszystko, co na zdjęciach, w snach.
Taksówką pojechałyśmy do kuzyna mojej
znajomej. Zgodził się, żebyśmy zamieszkały u niego, aż same czegoś nie
znajdziemy. Ostatecznie okazało się, że mieszkanie jest bardzo małe, bardzo
puste i bardzo smutne. On sam mieszkał w innym miejscu.
Ledwo weszłyśmy (wszystko przez moją
walizkę), a gdy już udało nam się przekroczyć próg, zobaczyłyśmy malutkie,
przytulne mieszkanie. Może nie było spełnieniem naszych koreańskich marzeń, ale
na razie wystarczyło.
Rzuciłam mój bagaż na podłogę i spojrzałam
na niego złowieszczo.
- Już nigdy cię nigdzie nie
zabiorę- ryknęłam w stronę walizki.
- Uspokój się! Przecież to nie
biedaczki wina… - spojrzała na torbę ze współczuciem. Nasze oczy zwróciły się
na siebie i wybuchłyśmy śmiechem.
Usiadłyśmy na morelowej kanapie i
odetchnęłyśmy. Wyciągnęłam z torebki otwarte opakowanie żelek i rzuciłam jednym
w Milkę. Wylądował na jej ramieniu.
- Osz kurczę! Tak blisko, a bym cię
nakarmiła- zaśmiała się.
- Bez problemu- odparła i ugryzła
się w ramię- Auć!- pomasowała je, przeżuwając miśka- Ale było warto-
rozsmakowała się w żelku.
Zaśmiałam się. Nie rozumiem, jak mogłam
znaleźć kolejnego takiego debila jak ja. Nie wiem czy wiecie, ale nasze sny
potrafią być… co najmniej dziwne. Jestem zakochana w latającym baranie mojej
przyjaciółki, o którym mogłabym słuchać godzinami.
Obejrzałyśmy mieszkanko. Malutkie. Ale
miłe. Rozpakowałyśmy wszystko (Milka kazała) i położyłyśmy się na łóżkach.
- Wiesz co?- wyszeptałam.
- Co?
- Jesteśmy w Korei- powiedziałam
jeszcze ciszej.
- No. Szok, co nie?
- No… I co robimy?- spojrzałam na
Millę.
- Idziemy spać. A jutro na
zakupy.
- No. Żelki się kończą.
- No…
- Nie ma jak inteligentna rozmowa-
zaśmiałam się.
Potem trochę się ogarnęłyśmy. Sprawdziłam
facebooka i pocztę, a potem położyłyśmy się spać.
Obudził mnie dziwny odgłos dobiegający z
łazienki. Wsłuchałam się, ale nie otworzyłam oczu. Coś wpadło do wody i chciało
z niej wyjść. Choć raczej ktoś, a nie coś, a konkretnie Milka.
Wstałam ociągając się i powlokłam do
łazienki nadal śpiące ciało. Na mój widok Milka rozsiadła się wygodnie w
wodzie, poprawiła pasemko na czole i uśmiechnęła się. Woda spływała po jej
ubraniach i wpływała do oczu.
- No co tam?- zapytała- Tak
sobie… się relaksuję.
- Hahaha!- wybuchłam śmiechem- to
się relaksuj, a ja umyję zęby.
Założyłam swoje ulubione spodenki, czarny
top i trampki. Milka wciągnęła na nogi dżinsy i zieloną bluzeczkę. Poszłyśmy na
miasto.
Nie mam pojęcia, jak opisać Koreę. Jest
niesamowita! Tyle… wszystkiego! Ogromne ilości samochodów, ludzi i hałas. Ale
to był inny hałas. Dźwięki Seulu brzmiały jak muzyka, którą było przepełnione
to miasto.
Szłyśmy przed siebie nie wiedząc, czego
właściwie szukamy. Wyciągnęłam z kieszeni swojego I Phone a i znalazłam numer
kuzyna mojej znajomej.
- Hej! Nie za bardzo możemy się
odnaleźć tu gdzie jesteśmy.
- A gdzie jesteście?- zapytał ze
śmiechem.
- Na ulicy, na której mieszkamy.
Szukamy jakiegoś sklepu spożywczego, ale nic nie możemy znaleźć.
- Wróćcie do domu, ja do was
przyjdę i pokażę wam wszystko.
- Dobrze, a o której będziesz?
- Za godzinę. Tak w ogóle… jak
masz na imię?
- Estera, a ty?
- To ja będę za godzinę- i
rozłączył się.
Spojrzałam zdziwiona na wyświetlacz. Milka
takim samym wzrokiem patrzyła na mnie. Uśmiechnęłam się do niej i złapałam za
rękę.
- Gdzie idziemy?
- Do domu- zaśmiałam się- ten…
Ktoś przyjdzie po nas, a potem pokaże co i jak.
Nic nie powiedziała, tylko podreptała za
mną. Weszłyśmy do mieszkania mocując się przedtem z drzwiami. Usiadłyśmy na
kanapie. Milka położyła nogi na moich kolanach a głowę na oparciu i odetchnęła.
- Wiesz co? Ja już chcę… śpiewać,
tańczyć! Chcę być na scenie.
- No. Ja też. Tylko jak to zrobić?
- Może… nie wiem. Może w necie
coś znajdziemy?
- Nie wiem, nie wiem- zamknęłam
oczy- która godzina?- odezwałam się kilka minut później.
- W pół do.
- Aha. Za piętnaście minut
przyjdzie.
- Kto to właściwie jest?
- Nie wiem. Wiem, że zajmuje się
muzyką. Ma zespół czy coś. Kaśka niewiele mówiła, bo nie za bardzo się tym
interesowała. Mówiła, że ja youtube możemy ich zobaczyć, tylko nie pamięta
nazwy. Ma przesłać pocztą.
- A jak ma na imię?
- Nie wiem, jakoś zapomniałam
zapytać. Ale za… pięć minut się dowiemy.
Ogarnęłyśmy kuchnię po naszym
,,śniadaniu”, które stworzyłyśmy z resztek z podróży. Potem posprzątałyśmy
sypialnię i starłyśmy wodę w łazience, która pojawiła się na podłodze, po
kąpieli Milli.
Kończyłam płukać ręcznik i usłyszałam
pukanie do drzwi. Milka akurat zmieniała bluzkę, bo tak nie chcący (naprawdę
niechcący) dostała ode mnie mokrym ręcznikiem.
- Weś ty otwórz!- ryknęła z
sypialni.
- Dooobraaa!- odkrzyknęłam.
Poszłam otworzyć. Mokrymi dłońmi
przekręciłam zamek i nacisnęłam na klamkę. Odgarnęłam włosy, które spadły mi na
oczy.
- Hej…- powiedziałam spoglądając
na chłopaka w dłuższych włosach, z kapturem na głowie i okularami na nosie.
Schylił głowę, zdjął okulary i nakrycie głowy.
- Hej… Estera?- uśmiechnął się i
spoważniał widząc moją minę- Jestem…
- …TeaMin.
___________________________________________________________
To pierwsza część tego opowiadania, Milka wiesz o tym. Inni (którzy i tak tego nie czytają), widzą teraz na czym polega moje pisanie... Hmm. Mam nadzieję, że się podobało (nie wiem komu) i to tyle.
Królicza Świnka

JEST CUDOWNE. TAK, TAK........... CZYTAM WSZYSTKO OD POCZĄTKU I KOMENTUJĘ XDDDDDDDDDD ♥
OdpowiedzUsuńKOCHAM CIĘ ♥
~Mill :D ^^~